Ostatki w seminarium

IMG_1112W ostatni dzień karnawału, na czas kolacji, spotkaliśmy się w jednej z sal seminarium, gdzie zaaranżowano stoliczki i wystrój jak w restauracji. Z głośników sączyły się miłe włoskie klasyki w rytmie samba, rumba, bossa nova, a my zajadaliśmy się świetną pizzą z pobliskiej tarchomińskiej-włoskiej restauracji oraz sałatką grecką produkcji seminaryjnej.

Oczywiście cały ten entourage to była tylko przygrywka do kabaretu seminaryjnego „Trawka”, który zawsze jest wystawiany tuż przed Środą Popielcową i ma na celu pokazanie życia seminaryjnego, a szczególnie przełożonych i wykładowców, w kabaretowej konwencji. W tym roku 5 kolegów z piątego roku nie miało łatwego zadania, ale trzeba przyznać, że sprawdzone podczas sztuki seminaryjnej (którą ich rok wystawiał 2 lata temu) talenty ponownie zostały wykorzystane. Ostre puenty, niekiedy cięte porównania – no cóż, niełatwo być przełożonym w seminarium.

Na koniec nasz seminaryjny sklepik obdarował każdego książkowym upominkiem a na stół podano pączki, aby się z nimi pożegnać na dobre podczas Wielkiego Postu. Resztę wieczora spędziliśmy przy herbacie, dyskutując o decyzji Benedykta XVI, o rekolekcjach, o kleryckim kole dyskusyjnym i o świecie… To był bardzo miły wieczór.

Udostępnij ten wpis na: